Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Neuroshima
        Rodzaje mutantów
Rodzaje mutantów
Autor Post
13.06.2008 18:01

Użytkownik jest offline Araukan
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 10
Kot
Rodzaje mutantów
W NS jest pełno mutków. Moloch ciągle produkuje nowe. Jak wyobrażacie sobie najnowsze dzieło Molocha? Jakie spotkaliście mutanty na sesjach?

Kiedyś spotkałem wyjątkowo wrednego mutka . Na poprzedniej sesji wpakowałem graczowi 11 kulek z kałacha a na tej był MG. Do rzeczy .Mutant ten przypominał szympansa jakieś 150-160 cm wzrostu ,czerwone futro , na klacie metalowy pancerz , był bardzo silny i szybki miałem chyba 15 BD i miotał mną na kilka metrów. Był reż bardzo szybki zanim sie podniosłem był już koło mnie . Kiedy szarżował powali drzewo. Był bardzo wytrzymały dostał ze strzelby 3 razy w nieopancerzony czerep z 1 metra może 2 i nawet nie zapiszczał . Najdziwniejsze umiał jeździć na motorze zakosił mi crossa.

Żołnierzu! Edytuj posty! W ten sposób zwiększasz możliwości operacyjne naszej jednostki i pokazujesz się innym z jak najlepszej strony! Ku chwale Valkirii!


__________________________________________________
Słabym pozostaje tylko jedna broń błąd silnych.
13.06.2008 19:57

Użytkownik jest offline Guaranga
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 306
Żołdak
Musiales podpasc Mg :P
Ostatni mutek z jakim sie spotkalem... mial przerost pasa barkowego i przyczail sie sukinkot na mnie. Nakopalem mu ^^


__________________________________________________
The END is near!
13.06.2008 20:57

Użytkownik jest offline Araukan
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 10
Kot
Czym go nawaliłeś po ilu ciosach zdechł jak wyglądał




__________________________________________________
Słabym pozostaje tylko jedna broń błąd silnych.
14.06.2008 12:12

Użytkownik jest offline Sowelo
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 155
Mięso armatnie
Mutki u nas to głównie 2 generacja, w mordę jeża powiem że na front jak nas MG wysyłał to żeśmy sobie ich głowami ciężarówkę wyładowali. Mieliśmy tez kilkakrotnie do czynienia z mutkami jak w serii Fallout. Pamiętam kilka rodzajów mutantów byli to:
1- wspomniane wyżej mutki z 2 generacji. Najczęściej krzyżówki z psami, kotami lub innymi zwierzątkami domowymi. Jedne były szybkie ale mało wytrzymałe inne niczym czołgi parły do przodu ale ze zręcznością było u nich kiepsko.
2- coś w stylu "małe brązowe i się głupio uśmiecha" taki mutant około 1 metra wzrostu, najczęściej brązowy bardziej lub mniej kudłaty o długich rączkach i małych nóżkach które były zakończone ostrymi pazurami. MG wsadzał ich na jakieś dachy lub drzewka skąd mogły spadać na nas ale 2 serie z kałacha rozwiązywały problem. A i jak nas atakowały miały głupi zwyczaj uśmiechania sie.
3- duże zielone i silne mutki z Fallouta, MG uwielbiał w nas nimi pakować w każdej ilości. Bywało że mogliśmy siedzieć w okopie godzinami czekając aż im się skończy amunicja, potem to co mój Indianin lubi najbardziej walka wręcz...
4- była taka jedna odmiana mutantów której szczególnie nie lubiłem, chodzili tacy po pustyni niczym ludzie normalne stroje itp. ale jak dostał taki kulkę lub się go zdenerwowało to w ciągu kilku tur przeistaczał sie w potwora, normalnie powiedział bym jak w The Thing, wyrastały z nich kończyny zwały muskulatury i innego cholerstwa. Na takich jedynym słusznym rozwiązaniem był miotacz ognia albo granat.
5- cybermutki- połączenie mutanta z maszyną, w boju były strasznie trudne do zabicia ale dzięki Bogu MG wysyłał na nas tylko po jednym takim mutku. można było w niego strzelać i strzelać a on i tak parł do przodu, używali głównie ciężkich karabinów a gdy skończyła im się amunicja wysuwali różne ukryte ostrza, piły łańcuchowe i inne bronie które nie raz porządnie poszatkowały któregoś z towarzyszy. Metodą na takiego mutka była rakietnica lub rozpędzony samochód z bronami na masce.


__________________________________________________
15.06.2008 15:49

Użytkownik jest offline Guaranga
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 306
Żołdak
Cytat
Czym go nawaliłeś po ilu ciosach zdechł jak wyglądał


Byl nie za wysoki, mial jak wspominalem za duza klate, ale twarz ludzka. Raczej byl glupi. Nawalilem go za pomoca judo - z zasadzki skoczyl mi na plecy i sie przytulalismy chwile, w koncu zaczal uciekac ^^ wtedy strzelilem mu w plecy :D

To nie najsilniejszy spotkany przeze mnie... ale inne stworzenia zwykle moglem odstrzelic, lub przed nimi uciec, temu dobrze rzuty poszly na skradanie... atakowal, bo chyba byl glodny :P

Statystyki mego bohatera Ci nic nie powiedza, gram na innej mechanice.



__________________________________________________
The END is near!
25.06.2008 22:14

Użytkownik jest offline Valagar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 48
Żółtodziób
u mnie mutek mail 3 metry opancerzony od stup do głowy miał w jednym reku karabin gat linga w drugiej miotacz płomieni i rożnego rodzaje broni do walki w starcu a na plecach wyrzutnie rakiet typu ziemia powietrze i ziemia ziemia. czyli jednym słowem mutek nie do pokonania :D <mój wymysł>


__________________________________________________
29.06.2008 22:35

Użytkownik jest offline QuackQ
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 26
Żółtodziób
Czemu nie do pokonania? :D Kiedy gracze upuszczą już trochę płynów ustrojowych na ziemię, można im zdradzić mały zapas amunicji mutka, albo sami mogą się domyślić, że wyrzutnie w postnuklearnym świecie mają przebrzydły zwyczaj częstego zacinania sie w srodku walki :) Dla lepszego efektu sugerowałbym jeszcze jakieś mechaniczne podwozie z zarąbiaszczo głośnym układem wydechowym i syreną z truck'a. Tak dla więszego bajeru i zmniejszenia morale XD


__________________________________________________
"Jak już ci mówiłem, najwazniejsza jest praca biodrami" - powiedział próbując w skupieniu wybić Estevezowi zęby jego własną nogą...
11.09.2008 14:04

Użytkownik jest offline Lethos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 62
Oferma batalionowa
Pamiętam że kiedyś na mojej sesji jakieś sto lat temu pojawili się mutanci wyglądjący jak żaboludzie, na (uwaga!) pustynii! Cały chaczyk tkwił w tym że były to rzecz jasna żaby popromienne, łaziły na dwóch nogach, gryzły wielkimi paszczami w których lęgły się zarazki i jakaś organiczna trucizna. Problem tkwił w tym że były odporne na ból i wytrzymalsze niż przeciętny człowiek. Miny moich graczy gdy dranie walczyli dalej z wyrwaną nogą lub ręką były niesamowite.


__________________________________________________
http://r7.bloodwars.interia.pl/r.php?r=23672
Skocz do:
 
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Neuroshima
        Rodzaje mutantów