Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Neuroshima
        Pomoc z graczami:))
Początek 1 2 3 Dalej Koniec
Pomoc z graczami:))
Autor Post
19.05.2008 17:27

Użytkownik jest offline Valagar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 48
Żółtodziób
Witam, mam pewien problem z graczami. Na samym początku dałem im plusy i opuszczona bazę z pełnym wyposażeniem (amunicje, bronie itp.). Mają takie wyposażenie i zaplecze ze mogą iść na Molocha i go bez problemu rozwalić. Problem polega na tym ze nie wiem jak im to zabrać. Są naprawdę nieźle wyposażeni. Proszę o pomoc :((


__________________________________________________
19.05.2008 17:57

Użytkownik jest offline Hendley
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 583
Twardziel
To proponuję puścić ich na Molocha, żeby wytrzelali wszystko co mają, a potem zrobić tak, żeby jednak nie udało im się Molocha rozwalić. A na przyszłość radzę myśleć perspektywicznie...


__________________________________________________
Dowódca Bunkra V-16
19.05.2008 19:28

Użytkownik jest offline Sowelo
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 155
Mięso armatnie
Chcesz krócej, walnij im po kilka działek Tornado. Okradnij i zostaw bez ubrania na pustyni daleko od miejsca w którym mieli owy skład. Jak gram w Warhammera to się sprawdza tyle że ja im jeszcze nogi łamie tak dla pewności. A gdyby wrócili to wysadzasz bunkier ze sprzętem na ich oczach tak aby mieli pewność że już nic nie odzyskają.


__________________________________________________
19.05.2008 22:43

Użytkownik jest offline Valagar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 48
Żółtodziób
Ja bym to zrobił ale zazwyczaj kiedy im coś zabieram albo rozwalam to sie wkurwiają i rewanżują sie jak ja gram albo w w realu rewanżują:))


__________________________________________________
19.05.2008 22:57

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
Po prostu graj dokładnie według zasad. Duch Trzewika dopilnuje, żeby przypadkiem nie wygrali, nawet z supersprzętem :)


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
19.05.2008 23:45

Użytkownik jest offline Q-big
Kapral
Rezerwa


Liczba postów: 118
Mięso armatnie
Ok, to ja mam świetną radę. Po pierwsze zrób to, czym rozwalił mnie jakiś czas temu mój mg (tak tak stary, nie zapomnę Ci tego), czyli policz im obciążenie. Nagle się okazuje, że te wszystkie armaty strasznie dużo ważą. Po drugie, proponuje encountera z mobkami które zżerają amunicję. Np. Croats - mają mały limit, więc mierzenie w głowę mało zmienia sytuację. Jak dzieciaków jest dużo, to będą zmuszeni grać seriami (możesz im o tym przypomnieć), żeby spróbować zdjąć kilka naraz. Pewnie zużyją też trochę granatów, jeśli dzieciaków będzie na prawdę dużo. Poza tym, jest chyba w ns (albo był w poprzedniej edycji) potworek, który nie miał limitu obrażeń sensu stricte, tylko ginął po prostu po zaliczeniu odpowiedniej ilości trafień (nawet tych najlżejszych) w jednej turze. Znowu trzeba używać serii. Albo jakieś mutanty pozbawione wyodręnionej głowy z pomieszaniem narządów wewnętrznych ->brak słabego punktu ->mierzenie nie podnosi obrażeń-> zamiast jednej mierzonej, trzeba trafić trzy zykłe. Strasznie szybko zjada to amunicję.

Jest jeszcze jeden, prostszy sposób. Skorzystaj z rady Sowelo, a jak będą marudzić, to powiedz, żeby Cię pocałowali w dupę i zabierz im po sto expa ;)


__________________________________________________
Ot co.
20.05.2008 01:23

Użytkownik jest offline Valagar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 48
Żółtodziób
dzięki hak macie jeszcze jakieś rady to piszcie
pozdrawia V


__________________________________________________
20.05.2008 10:58

Użytkownik jest offline Guaranga
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 306
Żołdak
A propos liczenia obciazenia, to mozesz im wyciac jeszcze jeden numer. Kiedy dziarsko obwieszeni sprzetam (6 pistoletow, 3 pm-y, 2 karabiny szturmowe i granatnik i 40 kilo amoo kazdy. plus dodatki :P) maszerowac bede jakimis korytarzami/jaskiniami (w wersji sadystycznej, bo pogina) lub wawozem, jarem, wysuszonym korytem rzeki whatever, zauwaza nagle fale wody... Kiedy juz ich dopadnie, to utop wszystkich, z niska kondycha i plywaniem, reszta, zeby nie podzielic losu nieszczesnikow powinna czym predzej zaczac zrzucac z siebie nadmiar klopotliwego (w tej sytuacji) wyposarzenia.

Najlepiej by bylo, zebys wplatal ich w taka paskudna akcje w sposob, zeby mysleli, ze to ich wina - Twoja w tym glowa :)

Jesli nie chesz ich zabijac, po prostu powiedz, ze utona, jesli nie zdejma TERAZ sprzetu, jak beda oporni, to NO BONUS.
Jesli jakos Cie wykiwaja - w sensie, powychodza im ladnie rzuty i wyciagna wiecej sprzetu, nizbys chcial - to obtluczonych (bo jak woda kogos porwie, to mile nie jest), przemoczonych i wyczerpanych (bo jak woda kogos porwie, to mile nie jest), przy resztce sprzetu poszczuj Molochem.

Kiedy wroca do bazy po nowe gnaty, to albo wysadz go, jak to powiedzial Sowelo, albo, niech przejmie ta baze Moloch :D.

Powodzenia :)


__________________________________________________
The END is near!
26.05.2008 12:25

Użytkownik jest offline Lethos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 62
Oferma batalionowa
Moloch to skuteczny straszak. Jeśli braknie ci pomysłów to niech wpieprzą się na jakiś odcinek frontu. Jak wiadomo o Juggernauty tam nietrudno, czasem trafi się maszynoludź, a od mobków aż czarno. Niech posterunkowcy poproszą ich o rozwalenie bazy matki. Tak, to to wielkie bydle otoczone stadem Juggernatów i obrońców. Wtedy niech obrońcy rozpoczną ostrzał artyleryjski, a mobki dziką szarżę. Wspominałem że posterunkowcy wyczerpali już 90% amunicji?


__________________________________________________
http://r7.bloodwars.interia.pl/r.php?r=23672
30.05.2008 17:06

Użytkownik jest offline de99ial
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 51
Oferma batalionowa
Szczerze? Ciężko mi jest sobie wyobrazić zasoby mogące umożliwić rozwalenie Molocha....

Weź w ręce Bestiariusz: Maszyny popatrz.... I pokaż pyszałkom czym jest Moloch.


__________________________________________________
Nienawidzę politycznej poprawności.

I feminizmu.

Tak, jestem szowinistą.
Przejdź przez Wrota Wyobraźni:
www.wrota.com.pl
31.05.2008 23:39

Użytkownik jest offline Dieter
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 16
Kot
Heh to może tak niech będą nie daleko tej swojej bazy i na początek wpadną na bandę równie dobrze uzbrojonych i wyposażonych gangerów możesz im podsunąć że to z „ich” bazy jak do niej wpadną to będzie ich jeszcze więcej i jeszcze lepiej uzbrojonych (jakiś system obronny bazy?) ale jak im się uda to na końcu bazę można wysadzić no chyba ze dojdziesz do wniosku że zasłużyli sobie na to co tam zostało.


__________________________________________________
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy. Sokrates
08.06.2008 17:26

Użytkownik jest offline Lethos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 62
Oferma batalionowa
HELP (dla życia bez Rudego) !!!
Ja też mam*cenzura*problem, tak ze sto kilo na oko ;) Teraz poważnie. Jest nas wesoła czwórka, w porywach piątka, i co tydzień w sobotę mamy sesjaday. Niestety jeden z graczy zachowuje się jak, trudno to opisać. W czym rzecz? Spóźnia się tak z pół godzinki, wyklina na innych za to że dobrze się bawią, i każdego (nawet MG) poucza o zasadach. To ostatnie to już szczyt szczytów, on nawet nie zna zasad w tym stopniu co ja! Raz wykłócał się, uwaga zaczyna się jazz, pół sesji o jakąś durnotę! I co z tego*cenzura*wyszło!? Nic. Racja była po mojej stronie, i wytłumaczyłem mu to dopiero następnego dnia. I tak miał pretensje! Z kolei innym razem wpadł mu do głowy pomysł by zabrać nam naszą sesję i zrobić wieczorek filmowy. Spoko, tylko żeby o tym uprzedził każdego, i przyniósł ciekawy film, o którym nam nie opowiadał. Załatwił filmy które widziałem już X razy, i jeden który mi obrzydził dokumentnie. Gdy odmówiliśmy udziału w tym kurestwie pobiegł z rykiem do mojej matki. Dostałem szlaban na kompa, akurat dostałem Wiedźmina X( Kazałem mu przeczytać teczkę gracza, jak każdemu z resztą. Jeśli przeczytał to nic nie zapamiętał, albouznał że to on stoi tam gdzie Prawo I Sprawiedliwość, a my tam gdzie ZOMO. Niestety rozmowynic nie dają, ten dalej swoje. Ponadto gdy tworzy jakąś postać na sesję, WYMAGA by zapoznać się z jej pokrętną historią skupiającą się na wydymaniu jakiejś panienki i brawurowej ucieczce. Wolę już słuchać o tym jak postać siostry zatłukła mutka, czy inne ścierwo. Ponadto w ogóle nie szanuje sesji innych mistrzów. Potrafi zadzwonić pięć minut przed umówionym terminem i powiedzieć ,,Sorry ale jestem zmęczony i nie przyjdę". Jak to przed chwilą skwitował Zoe ,, Gadaj do słupa, a słup jak dupa" ;) Ogólnie to nam obrzydło. Tak przy okazji rozglądam się za jego zastępcą. Jest ktoś z okolic Koła-Izbicy kuj.? Tak tylko pytam.


__________________________________________________
http://r7.bloodwars.interia.pl/r.php?r=23672
08.06.2008 22:01

Użytkownik jest offline Hendley
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 583
Twardziel
Hmm. Rozmowa nic nie pomaga, tak? W takim razie po pierwsze, jak wyglądała ta rozmowa? Bo o ile było to robienie tak zwanej awantury, to mogło to rzeczywiście nic nie dać. Wiecie, agresja rodzi agresję i tak dalej. Jeśli zaś była to szczera i otwarta dyskusja, gdzie problem został faktycznie sprecyzowany ("Stary, robisz to, to i to - nie rób tego, bo nam to strasznie przeszkadza, poza tym, zobacz, tutaj są reguły i jest tak i tak, a nie tak jak sam mówiłeś...") i dalej nic to nie dało, to w takim razie problem staje się poważny. Może gość ma jakieś ADHD czy coś w tym stylu? Pytam całkiem poważnie i bez złośliwości, bo to się ostatecznie zdarza i nie należy tego bagatelizować. Albo może koleś jest w tym wieku i musi z czegoś takiego wyrosnąć...

No, ale zakładając, że z jego zdrowiem psychicznym wszystko OK, czego oczywiście mu życzę, to rzeczywiście znalezienie dla niego zastępstwa i to nawet trwałego wydaje się być najlepszym rozwiązaniem.

I nie, ja osobiście mieszkam w innej okolicy, więc tutaj już nie pomogę ;)


__________________________________________________
Dowódca Bunkra V-16
09.06.2008 15:31

Użytkownik jest offline Sowelo
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 155
Mięso armatnie
Miałem podobny przypadek owa osoba okazała sie totalnym tępakiem. Denerwował nas tylko sześć sesji dalej po poważnej rozmowie która też nic nie dała jeden z graczy zrobił mu krzywdę, po prostu na następną go nie zaprosiliśmy. Sam miał zwyczaj w kółko opowiadać jak to było wspaniale na sesjach które on prowadził ale żeby podał kto na nich był to zawsze się wykręcał. Raz żeśmy go nie zaprosili to powiedział żeśmy *cenzura*. Rozegraliśmy kilka sesji i sie wkurzył po czym przestał przychodzić. W obecnym skaldzie mamy gracza który jest opóźniony ale jedynymi problemami jakie sprawia to czasami to że się "zatnie" i musi chwile pomyśleć nad akcją którą chce wykonać.

Wracając do problemu z graczem to weź wszystkich graczy którym to sie nie podoba i pogadajcie z nim robiąc takie miny jakbyście mieli mu przyłożyć powinno pomóc.


__________________________________________________
14.06.2008 20:00

Użytkownik jest offline Araukan
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 10
Kot
Sposób jest prosty.Zabrońcie mu z wami grać a jak będzie przeszkadzał to mu nie mówcie
o sesjach.Na początku będzie sie wkurzał ale w końcu mu się znudzi i się uspokoi.


__________________________________________________
Słabym pozostaje tylko jedna broń błąd silnych.
Skocz do:
Początek 1 2 3 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Neuroshima
        Pomoc z graczami:))