Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Mroczne cienie - recenzja
23-05-2012, 13:11 | 3212 x przeczytano | LadyTrinity
Barwne Cienie

Czego można się spodziewać, gdy autor kultowych już produkcji pokroju Soku z Żuka czy Edwarda Nożycorękiego, postanowi zająć się tematem wampirów? Jak możemy się przekonać, otrzymamy kolorową, nieco surrealistyczną, ale i na swój sposób piękną opowieść.

Ta barwna historia rozpoczyna się w XVIII wieku. Wtedy to właśnie poznajemy małego Barnabasa Collinsa i jego rodziców. Państwo Collins z biegiem czasu stają się niesamowicie bogaci, dorabiając się na sprzedaży ryb. O ich bogactwie świadczyć może fakt, że na ich cześć nazwano miasto. Kilka lat później Barnabas wyrasta na przystojnego mężczyznę, który łamie serca kobietom. Niestety, pochopnie lokując uczucia, ściągnie na siebie zemstę czarownicy Angelique Bouchard. Ta postanowi odegrać się, zamieniając go w wampira a jego prawdziwą ukochaną skłoni do popełnienia samobójstwa. Czarownica dopełnia swej zemsty zamykając wampira w trumnie – w zamierzeniu na wieczny sen. Jednak zostaje on niespodziewanie przerwany, a bohater budzi się nieco oszołomiony w latach 70-tych, czasie dzieci kwiatów i wolnej miłości. Barnabas próbuje odnaleźć się w zupełnie dla siebie obcych realiach. Jakby tego było mało, dawna świetność rodziny zupełnie przepadła, a jego dom zamieszkują - grana przez Michelle Pfeiffer daleka kuzynka Elizabeth Collins Stoddard, która wydaje się najnormalniejsza osobą w posiadłości. Jest także jej buntownicza córka Carolyn, zasłuchująca się w muzyce, kuzyn – oszust Roger, jego synek David, który widzi duchy, oraz Julia Hoffman, ciągle skacowana pani doktor, i w tej roli wspaniała Helena Bonham Carter. Zestawienie wprost idealne. Warto wspomnieć, że dawna miłość bohatera Angelique nadal żyje i ma się dobrze, zbijając majątek na stratach Collinsów. Ciekawe postacie to jeden z większych plusów tego filmu. Inne walory to oczywiście dość specyficzny sposób ujęcia tematu.

Przyznaję, że obraz zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Po pierwsze, bardzo lubię Burtona, a wampiry to w zasadzie mój ulubiony temat. Byłam bardzo ciekawa co wyjdzie z tego połączenia, a poślizgnąć się na takim temacie było bardzo łatwo. Pierwsze co mnie urzekło, to klimat filmu, niby lata 70-te i to zostało oddane. Choć oprócz szalonych lat 70-tych, w tle wciąż odbija się wojna, dodatkowo dodaje to pewnego rodzaju mroku całej oprawie. Tak czy inaczej, zdaje mi się to być czymś zwyczajnym u Burtona, gdzie w zasadzie nic nie jest takie jak być powinno, gdzie zawsze czai się magia. Warto również zwrócić uwagę na muzykę, lata 70-te to w końcu tryumf rocka. Nie zabrakło samego Alice’a Coopera, który zagrał krótki koncert w domostwie Collinsów.

Film może bawić, choć zawiera i znamiona horroru. Moim zdaniem fani Burtona dostaną to czego się spodziewają, choć przyznaję, trailer tego filmu zawiera w zasadzie całą jego esencję. Na swój sposób Mroczne Cienie to nieco surrealistyczna wersja Addamsów. Burton raz jeszcze zabiera nas w swój kolorowy świat, pełen magii i zarazem ironii. Jeśli macie dosyć wampirów pokroju Edwarda, to pora na Barnabasa. Na pewno przywróci blask świetności swojemu gatunkowi.

Autor: Monika "LadyTrinity" Matura
Redakcja: paulina wasik



Tytuł: Mroczne cienie
Reżyseria: Tim Burton
Scenariusz: Seth Grahame-Smith
Muzyka: Danny Elfman
Czas trwania: 113 minut
Obsada: Johnny Depp, Michelle Pfeiffer, Helena Bonham Carter, Eva Green






Ocena:
 
Ogólna
70%
 
Ocena końcowa: 70%
 

 


 
24-05-2012, 19:48 | LadyTrinity | Komentarzy w sumie: 6
Dobry jest dobry :)


 
24-05-2012, 09:22 | Narmo | Komentarzy w sumie: 382
Świetna recenzja. Aż przyszedł mi smak na ten film! Dzięki ;]


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   $$5#3... transmisja przerwana...