Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Sekty
 31-12-2006, 12:34
 Xaplan
 3969 x przeczytano

Burza Chaosu przyniosła prawdziwą burzę mózgów. Ludzie zaczęli szaleć, popadać w obłęd, ich życia zaczęły się staczać. Niemoc ich przygniotła. Cały Stary Świat zetknął się z niepewnością, z mrocznymi siłami zła, które po dzikim ataku rozpełzły się po wsiach i miastach, po lasach i górach. Po całym znanym świecie. A wraz z nimi, niczym czarna śmierć – szaleństwo.
 
Jochan obudził się spocony. Czuł, jak jego ręki dotyka czyjaś lodowata dłoń. Szpony powoli przesuwały się po nadgarstku w stronę łokcia. Młody Talabheimczyk słyszał walenie własnego serca. Zimny pot oblewał jego czoło i plecy. Leżał jednak nieruchomo, bał się otworzyć oczy, bał się spojrzeć tej istocie w twarz... jeśli to coś  ją posiadało.
Pięść uderzyła, później druga. Nerwy puściły, Jochan rzucił się na stojącą nad nim postać. Bił, aż koszmar przestał dawać oznaki życia.
- Mamo! – przerażenie Jochana nie znało granic.
 
Niektórzy zaczynają być odmieńcami. Ich świat przestaje być dla nich domem, schronieniem, zaczyna się walka. Walka o przetrwanie, gdzieś w lesie, napadając na ludzi, niczym banici. Prędzej czy później kończą w rowie, zjadani przez leśne istoty.
Jeszcze inni zostają w miastach, tam ogarnia ich jeszcze większe szaleństwo, zaczynają żebrać, mieszkają na ulicach, myją się w deszczu, a szaleństwo wgryza się w ich oczy, nosy, wylewa z wymiocinami, gryzą ściany budynków, żywią się własnymi odchodami. Drapią kocie łby, aby popłynęła krew i wylała z siebie całe szaleństwo, które sączy ich od środka.
Przytułki są ich pełne, nikt ich już nie chce, ludzie boją się szaleńców, uciekają od nich. W schroniskach Shalyi jest miejsce tylko dla tych, którzy płacą za spokój.
 
- To inny świat. Tu nikt Cię nie skrzywdzi Jochanie. – młoda, ładna kobieta masowała przyjaźnie ramię talabheimczyka.. Przerażone oczy Jochana łypały na każdą stronę. Czuł, jak pot zlewa jego plecy, odruchowo przetarł czoło.
- Tak? – drżący głos zdradzał wszystko.
- Uspokój się, tutaj nikt ci krzywdy nie zrobi. Jestem przy tobie – ściszony głos młodej kapłanki niósł ze sobą spokój i pewność.
Szli tak przez oświetlonym korytarzem w podziemiach Talabheim. Wilgoć mieszała się w powietrzu z wonnymi kadzidłami. Ich kroki były jedynymi dźwiękami, jakie im towarzyszyły. Jochan nie słyszał cichych pojękiwań.
- To jest twój pokój – paznokieć delikatnie przesunął po drewnianych drzwiach.
- Dzię… dziękuję – Jochan czuł jak nerwy wypełniają jego ciało.
- Chodźmy – jeden ruch ręką wystarczył, aby odchylić poły lnianej szaty. Piękne, młode ciało kusiło.
 
Wielki żółw, to jedna z kilku większych sekt działających w podziemiach dużych miast. Skupia bogatych, którzy wykorzystują oszalałych biedaków dla zaspokajania swoich potrzeb seksualnych. Na początku kuszą rozbitych ludzi, później ich omamiają, aż w końcu wyrzucają z obciętymi członkami w lesie nieopodal miasta.
Wielki żółw ma parę największych guru – Joannę i Larsa Kindelów. Oboje są bogatymi talabheimczykami, którzy próbują spełnić swoje potrzeby seksualne korzystając z potęgi, jaką daje im pieniądz. Szaleńców skłonnych do oddania się pod opiekę Wielkiego żółwia jest w Talabheim coraz więcej. Pocztą pantoflową wieść rozniosła się już poza miasto i pojawia się coraz więcej osób, które marząc o dostatnim życiu oddają się szaleństwu i dają odnaleźć działaczom sekty. Jednakże działacze zaczynają widzieć co się dzieje i dokonują selekcji. Tylko prawdziwie zdesperowani ludzie mają „szansę” dostania się do Wielkiego żółwia. Zazwyczaj ci, którzy nie chcą do końca.
Joanna i Lars, to para ludzi, którzy znudzili się normalnym życiem. Bogata szlachta szybko zapomniała o parze, która na swoje nieszczęście została pozornie zamordowana przez zwierzoludzi podczas podróży do stolicy. Budowana przez wiele lat posiadłość pod Talabheim jest prawdziwą twierdzą. Do tego niewiele osób ma pojęcie gdzie jej szukać. Tajemnicę znają tylko strażnicy, a i ci zbyt często nie opuszczają domu Wielkiego Żółwia. Wszystko trwa w wielkim uśpieniu i tajemnicy.
 
Jaki jest plan Wielkiego żółwia? Właściwie, to bardzo trudno go sprecyzować. Jak wyżej wspomniałem chodzi głównie o zaspokojenie potrzeb seksualnych dwójki założycieli. Nie ma początku i końca.
 
Rajna jest to jedyna organizacja, która jeśli nie leczy szaleńców, na pewno im nie szkodzi. Tajemniczy mnisi pochodzący z Kitaju zamieszkują gównie miejsca odseparowane od ludzi, wysoko, w zamglonych górach, w miejscach, gdzie kontakt z naturą jest jak najbliższy. Wykonane z drewna domy w niczym nie przypominają górskich twierdz, są duże, jasno świecą w nocy, są rozłożyste, zapraszają każdego podróżnika. Jest ich niewiele, ale domy Rajna w Starym Świecie są co najmniej trzy.
Mimo pozornej bezbronności domów Rajna strzegą ich potężne demony, ale aby było ciekawiej... są to istoty Chaosu. Jednakże nie są to dobre demony sformowane z siły Chaosu. Są to potężne demony, sługi złych bogów, które karmią się potęgą szalonych umysłów. Starożytni Kitajscy magowie pilnują, aby zło lub dobro nie przeważyło.
W domu Rajny bezgłośni mnisi opiekują się szalonymi ludźmi, ucząc się ich myśli i jednocześnie wysyłając im „myśl zdrowia”. Nieuleczalnie chorzy pozostają do końca swoich dni w domu Rajny.
Zakon Shalyii jako jedna z niewielu religii traktuje Rajnę, jako sektę. Kapłanki bogini miłosierdzia nie wierzą w zbawienne sposoby leczenia szaleństwa. Nie ma mowy o otwartym konflikcie (Rajna jest praktycznie nieznana), ale osoby obeznane w tematach teologicznych wiedzą doskonale, jaka jest relacja pomiędzy kultem Shalyii, a Rajną.
Za to bezapelacyjnymi wrogami domów Rajny są magowie należący do kolegiów. Bliski kontakt Rajny z demonami jest powodem ciągłego odnawiania listów gończych za jakimikolwiek przedstawicielami tej sekty. Łowcy czarownic niejednokrotnie podpalali wsie, odnajdując w nich podróżującego po Starym Świecie Kitajczyka.
 
Istoty krain wód.
Woda rozlewała się po gładkim marmurze. Delikatne uderzenia kropel zdawały się rozrywać gładką powierzchnię skały. Brunatne żyły rosły na złotawej powierzchni. Delkitany zaśpiew mieszał się z dźwiękiem morskich fal. Na marmurowym podeście stało kilka osób ubranych w płócienne szaty. Wszyscy stali wokół drewnianego posągu, wyrastającego z marmuru. Ich przyciszone śpiewy dochodzily do uszu Lolindela, elfickiego zwiadowcy. Czuł rosnącą w powietrzu moc, napięcie, które przekraczało wszystko to, co znał do tej pory. Coś napawało go przerażeniem, ale nie pozwalało się ruszyć.
Istoty krain wód, to sekta, która wierzy w ochronną moc mieszkańców podwodnych królestw. Członkowie tej sekty rekrutują się spośród wszystkich stanów społecznych. Jedynym warunkiem jest wiara w istoty z morza, które przybędą, aby obronić swoje wierne sługi przed wrogimi siłami Chaosu. Przypominają cyganów (tych sprzed wieków) – podróżują po świecie w wielkich taborach, a przy większych zbiornikach wodnych zatrzymują się, aby oddać cześć bogom wód.
Może kiedyś któryś z nich się obudzi?
 
Jak widać to tylko „liźnięcie” bardzo szerokiego tematu, ale zgodnie z Hipissa i moim założeniem – my Wam dajemy pomysły, Wy robicie z nimi co chcecie, zgodnie z Waszymi chęciami, potrzebami i tak dalej…
Miłej zabawy!
 
Redakcja: Hipiss

Informacje dodatkowe:
 
 

Komentarze:


 
01-01-2007, 18:20 | Xaplan | Komentarzy w sumie: 98
dzięki za spostrzeżenia, niebawem się reaktywuję, ale podtrzymuję jedno -*cenzura*vpanelowi w dupę :/


 
01-01-2007, 17:33 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Rzeczywiście fajne, ile można czytać o kolejnych kultystach co chcą zniszczyć świat? A tu wreszcie w miarę oryginalnie.

Jedna uwag:
" - Tak? – drący głos zdradzał wszystko." - chyba drżący, co?


 
01-01-2007, 13:32 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Sekty to naprawdę fajny pomysł. Nie czuję tutaj klimatów heretyków, kultystów, co to gwałcą dziewice etc. Miłe odstępstwo.



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy w serwisie II Wojna Światowa.

wwii.valkiria.net

* * *

Zapraszamy do zapoznania się z najnowszą aktualizacją serwisu II Wojna Światowa:

"Historia drugiej wojny światowej 1939-1945" - recenzja książki




Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy zauważyłaś/eś zmianę w szybkości działania serwisu?

Tak. Działa znacznie szybciej.
8  Głosów (36%)
Tak. Jest OK.
3  Głosów (13%)
Nie. Działa tak samo.
2  Głosów (9%)
Nie. Działa wolniej.
4  Głosów (18%)
Nie mam zdania.
5  Głosów (22%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 54

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3505983
Dziś gości: 87
Ten miesiąc: 38103
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 386