Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Moja dekada w Premier League - recenzja
 08-09-2014, 14:53
 Zgred
 6345 x przeczytano

Rooney! O Matko Boska, co za bramka! Przecież to jest w ogóle niepojęte – każdy szanujący się fan piłki nożnej zna doskonale te słowa oraz ich autora. Pamiętny mecz z Manchesterem City i gol uznany za najpiękniejsze trafienie w dwudziestoletniej historii Premier League. To od tego momentu zaczyna się opowieść Mojej dekady w Premier League Wayne’a Rooneya.

Wayne Rooney to kawał historii Czerwonych Diabłów. Wychowanek Evertonu trafił na Old Trafford jako nastolatek, w momencie gdy swoje najlepsze sezony rozgrywali Paul Scholes, Ryan Giggs, Gary Neville, Ruud Van Nistelrooy a później Patrice Evra, Nemanja Vidic, Cristiano Ronaldo czy Edwin Van der Saar. Obok tych kilku przytoczonych legend futbolu tylko Wazza zakłada jeszcze trykot United i wybiega w nim na boisko. Sam zresztą swoimi występami bije kolejne rekordy i walczy o status legendy. Rooney jest obecnie najbardziej doświadczonym graczem Manchesteru United z pięcioma tytułami Mistrza Anglii, trzema Pucharami Ligi Angielskiej, czterema Tarczami Wspólnoty, tytułem Klubowego Mistrza Świata i najważniejszym triumfem w Lidze Mistrzów na koncie. Jak sam często podkreśla – drużynowe sukcesy są dla niego dużo ważniejsze niż wyróżnienia indywidualne. A tych ma na koncie jeszcze więcej.

Zgodzę się z Przemysławem Rudzkim, autorem posłowia do książki, że trudno w pełni poważnie podchodzić do biografii napisanej w trakcie trwania kariery jej bohatera. Dana osoba może jeszcze w życiu powiedzieć, pokazać i zrobić wiele mniej lub bardziej kontrowersyjnych rzeczy, a niektóre fakty, które już miały miejsce, mogą zostać w książce zatuszowane, by nie wpłynęły negatywnie na wizerunek autora. I tak jest w przypadku tej autobiografii. Maniacy futbolu doskonale znają epizody związane z zarobkami Rooneya, groźbami jego potencjalnego odejścia w łaski niebieskiej części Manchesteru, wybuchami furii na boisku czy kłótniami z sir Alexem Fergusonem.

Liga angielska nie jest łaskawa – mecze są bardzo ostre, metaforycznie rozgrywają się często poza boiskiem, sędziowie pozwalają na więcej niż w innych ligach. Doskonale relacjonuje ten świat Wayne Rooney, który został do niego wrzucony bardzo wcześnie – będąc przez długi czas najmłodszym zawodnikiem oraz strzelcem bramki w tych elitarnych rozgrywkach. Mimo że spędził na boiskach Premier League już dziesięć lat, to szmat czasu jeszcze przed nim, a kolejne rekordy do pobicia.

W swojej autobiografii Rooney pisze o rozdmuchanym przez prasę konflikcie z Cristiano Ronaldo, finałach Ligi Mistrzów, rozgrywkach reprezentacyjnych, presji, jaka z racji tego, że gra w United i jednocześnie jest fanem Evertonu, towarzyszy meczom z Liverpoolem. Dużo miejsca poświęca atmosferze panującej w szatni na Old Trafford i w ośrodku szkoleniowym Carrington oraz wpływowi, jaki był na nią wywierany przez transfery zarówno z klubu, jak i do klubu. Mimo że książka wydała mi się naprawdę ciekawa, to liczyłem na więcej, szczególnie na jakieś pikantne i kontrowersyjne wątki zza kulis wielkiego świata Premier League, którego Rooney jest jednym z głównych aktorów.

Głównymi tematami są jednak wola walki i głód sukcesów. Wayne Rooney wielokrotnie powtarzał, że przegrywać nie umie – niezmiennie od czasów gdy kopał piłkę na betonowym skwerze w rodzinnym mieście, Liverpoolu. Książka jest idealną trzystustronicową publikacją dla każdego fana nie tylko Manchesteru United, ale także Premier League, czy ogólnie piłki nożnej. W bardzo ciekawy sposób zostały tutaj ukazane ważne momenty z historii ostatnich kilku lat angielskiej piłki, szczególnie w końcowych odcinkach sezonów, gdzie walka była największa. Moją dekadę w Premier League czyta się błyskawicznie. Pewne jest to, że Rooney tej książki nie napisał sam – wystarczy porównać sposób wypowiedzi w mediach z jej tekstem. Ale ten fakt możemy przemilczeć… Nie ukrywam, że od dziecka jestem fanem Czerwonych Diabłów, więc lektura książki ich nowo wybranego kapitana była dla mnie podwójnie satysfakcjonująca.

Dziękujemy wydawnictwu Sine Qua Non za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Autor: Jakub "Zgred" Krasny
Redakcja: Judyta Wałęga



Autor: Wayne Rooney i Matt Allen
Tłumaczenie: Michał Pol
Data wydania: 27 sierpnia 2014
Cena okładkowa: 39,90 zł
Liczba stron: 302

*recenzja ukazała się także na portalu All in UJ

Ocena:
 
ogólna
75%
 
Ocena końcowa: 75%
 

Komentarze:


 
15-09-2014, 15:11 | Zgred | Komentarzy w sumie: 70
Jeśli twój ulubiony to Ci na pewno siądzie ;]


 
14-09-2014, 00:13 | Lunatik | Komentarzy w sumie: 20
O, mój ulubiony piłkarz premier league wydał książke. Może kiedyś zakupię z ciekawości :)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie
poświęconej twórczości
Stephenie Meyer:
 
* * *
 
Zapraszamy
na nasze
 
* * *
 
Odwiedź koniecznie
naszą stronę główną
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy kupisz Przed świtem?

Oczywiście!!!
308  Głosów (57%)
Raczej tak
14  Głosów (2%)
Nie wiem
9  Głosów (1%)
Nie
8  Głosów (1%)
Mam zamiar ją wygrać w konkursie :)
33  Głosów (6%)
Aaaaaa!!!... KOCHAM EDWARDA CULLENA!!!
160  Głosów (30%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 22

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3294476
Dziś gości: 46
Ten miesiąc: 6891
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 319