Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Mroczna Seria - Głos
recenzja książki
 06-09-2011, 09:43
 Zgred
 2981 x przeczytano

Kryminały to jedne z moich ulubionych lektur. Zawsze fascynowałem się losami takich bohaterów jak panna Marple, Herkules Poirot czy Scherlock Holmes. Z tymi postaciami rozpoczynałem swoją przygodę z tym gatunkiem literackim. Z czasem zacząłem szukać czegoś mocniejszego. Morderstwa popełnione wśród lordów, hrabiów i polityków, za pomocą arszeniku zaczęły mnie nużyć. Zacząłem bardziej interesować się gatunkiem. I tak trafiłem na "kryminały nordyckie".

W szybkim czasie zwróciłem uwagę na Henninga Mankella. Mrok, brutalność, akcja i niezwykłe pomysły zawarte w książkach Szweda przekonały mnie do kupienia wszystkich jego książek. Główna postać dziewięciotomowej serii, Kurt Wallander, jest moim ulubionym detektywem.

Z wielką chęcią przyjąłem wiadomość o możliwości recenzji innego z nordyckich pisarzy kryminalnych – Arnaldur'a Indriðason'a. Wielokrotne porównania islandzkiego autora do mistrza Mankell a spowodowało, że moje oczekiwania wobec książki były wysokie. Kolejną rzeczą przyciągającą mnie do lektury jest piękna okładka. Do tej pory nie zawiodłem się na Mrocznej Serii Wydawnictwa W.A.B. i zaczynając czytać "Głos" miałem nadzieję na przedłużenie pozytywnej passy.

Kolejne moje spotkanie z literaturą nordycką owiane zostało mrokiem. To jest nieodłączna cecha, jaka do tej pory towarzyszyła mi przy czytaniu skandynawskich kryminałów. Od pierwszej strony czułem klimat mroźnej wyspy. Chwała za to autorowi, który potrafi wzbudzić takie emocje w czytelniku. To pierwsza wspólna cecha z Mankellem.

Akcja książki rozgrywa się w okresie świątecznym, w stolicy Islandii – Reykjaviku, a dokładnie rzecz biorąc w jednym z droższych hoteli dla turystów. Niesamowite jest to, że przez przeszło 300 stron sceny toczą się w jednym budynku. Od chwili znalezienia ciała, aż do rozwiązania śledztwa i odpowiedzi, kto popełnił zbrodnię. W tymże hotelu został zamordowany jeden z pracowników. Pracownik ten został znaleziony w swoim pokoju w przebraniu Mikołaja, z opuszczonymi spodniami i nałożoną prezerwatywą. Jedynym wyjątkiem, kiedy akcja wychodzi poza mury hotelu, jest śledztwo prowadzone na boku, które nie ma wielkiego wpływu na rozwikłanie zagadki.

Policjantem, który prowadził śledztwo był komisarz Erlendur, który na czas śledztwa postanawia zamieszkać w hotelu. Im dłużej przebywa w budynku, tym bardziej zaczyna go intrygować zbrodnia. Na dodatek przyjeżdża do niego córka – narkomanka. Motywem przewodnim śledztwa była przeszłość zamordowanego – był młodym chórzystą o niepowtarzalnym głosie. Detektyw nie jest w najlepszej kondycji, coś bez przerwy go prześladuje. Całe śledztwo trwa kilka dni, a każdy z nich jest osobnym rozdziałem. Fabuła książki posiada wiele elementów erotycznych, występują wątki zbrodni seksualnych oraz narkomania. Arlandur Indridason ukazuje wiele ciemnych stron Islandzkiego społeczeństwa.

Niestety "Głos" to pierwsza książka, którą przeczytałem, gdzie występuje komisarz Erlendur". Muszę przyznać, że nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Jego życiorys bardzo przypomina i nasuwa na myśl losy Kurta Wallandera.

To, co lubię w książkach, to fakt, iż mogę poznać kulturę, zwyczaje i mentalność innych narodów. Często zwracam uwagę, jak bohaterowie zagranicznych pisarzy się zachowują, jak żyją i jakie mają problemy. W „Głosie” można dostrzec wiele przyzwyczajeń Islandczyków, jak np. to, że prawie wszyscy mówią do siebie na "Ty". Tytułem podsumowania. "Głos" to ciekawy kryminał, jednak nie zapadnie mi on w pamięci na całe życie. Bardzo dobra lektura na ciepłe letnie wieczory. Książka w czasie czytania niezbyt mnie wciągała, jednak jak już miałem zamiar ją odłożyć, coś mnie ciągnęło z powrotem. Akcja jest nie zbyt zawiła, jednak wyjaśnienie (jak to zwykle bywa w kryminałach) zbrodni zaskakuje. Polecam wszystkim lubiącym nordycką prozę!

Jakub "Zgred" Krasny




Autor: Arnaldur Indriðason
Tłumaczenie:
Godek Jacek
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B


Dziękujemy Wydawnictwu WAB za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Ocena:
 
Ogólna
75%
 
Ocena końcowa: 75%
 

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie
poświęconej twórczości
Stephenie Meyer:
 
* * *
 
Zapraszamy
na nasze
 
* * *
 
Odwiedź koniecznie
naszą stronę główną
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy kupisz Przed świtem?

Oczywiście!!!
308  Głosów (57%)
Raczej tak
14  Głosów (2%)
Nie wiem
9  Głosów (1%)
Nie
8  Głosów (1%)
Mam zamiar ją wygrać w konkursie :)
33  Głosów (6%)
Aaaaaa!!!... KOCHAM EDWARDA CULLENA!!!
160  Głosów (30%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 61

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3455328
Dziś gości: 134
Ten miesiąc: 252
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 118