Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Harry Potter i Insygnia Śmierci #2
 15-07-2011, 12:52
 Zgred
 3073 x przeczytano

Ostatnio w internecie krąży i króluje jeden temat: premiera ostatniej części przygód słynnego czarodzieja i jego przyjaciół. Harry Potter i Insygnia Śmierci część II zostanie wyświetlony w multipleksach równo o 00:00 w nocy z piątku na sobotę. Rzesze fanów ruszą do kin by zobaczyć koniec zmagań słynnego chłopca, który przeżył z Voldemortem i jego świtą Śmierciożerców. O bilety na pierwszy nocny seans było bardzo trudno, a wiele kin wyprzedało wszystkie miejsca nawet dwa tygodnie przed pokazami. Miałem tą przyjemność i uczestniczyłem w pokazie przedpremierowym już we wtorek. Bardzo lubię pokazy specjalne… brak reklam. No i oczywiście satysfakcja.
Dzień przed pokazem postanowiłem obejrzeć pierwszą część Insygniów Śmierci (po raz pierwszy), co okazało się bardzo dobrym posunięciem. Film został tak nakręcony, że można obie części oglądać ciągiem, bez zbędnej przerwy. Jak to zwykle bywa z kilku częściowymi filmami, oraz niektórymi serialami, pierwsza część kończy się w jednym z najciekawszych momentów. Muszę przyznać, że specjalnie nie obejrzałem wcześniej IŚ część I, gdyż chciałem uniknąć niedosytu i długiego oczekiwania na dalszy ciąg. Oczywiście doskonale wiedziałem, jak potoczy się akcja. Mimo, że wiernym wyznawcą i oddanym sługą kultu Harry’ego Pottera nigdy nie byłem, to wszystkie części przeczytałem/obejrzałem z wielką chęcią. Jest coś, co niezwykle wciąga w świat wytworzony przez J.K. Rowling i pozwala spędzić wiele przyjemnych godzin nad lekturą.
Ok… przechodząc już do filmu. W wypełnionej po brzegi, przez oczekujących na film ludzi wraz z darmowymi Colami i popcornami (taaak… kocham pokazy specjalne) sali w krakowskim Imax’ie, czuć było wszechogarniające podniecenie. Napięcia dodawał, jeszcze fakt, iż film zostanie w całości przedstawiony w technologii 3D.
Muszę przyznać, że film mi się bardzo podobał. Insygnia Śmierci jako ostatni tom przygód Harry’ego oraz trzeci z kolei Więzień Azkabanu to moje ulubione części. W tym tomie akcja jest bardzo dynamiczna, wiele rzeczy się wyjaśnia oraz (za co mogę dostać po głowie) jest dosyć brutalna.
To co w ekranizacji mnie urzekło to oddanie dokładnie tych trzech rzeczy. Film dzięki rozbiciu na 2 części jest niezwykle wierny książce. Wiele scen wygląda tak jak sobie je faktycznie wyobrażałem, wkraczając w świat Magii Rowling.
Wyjaśnię po koli obiekty mojego zainteresowania filmem.
I. Dynamika
Pod tym względem film przypomina bardzo kino akcji. Świat czarodziejów zostaje opanowany przez najgroźniejszego czarodzieja Lorda Voldemorta (Tak nikt już nie boi się wypowiadać jego imienia). W tym momencie zaczyna się jedna z najważniejszych bitew w historii świata. Bardzo sprawnie i ciekawie jest przedstawiony cały wstęp, przebieg oraz zakończenie walki. Całość ubrana w bardzo dobre efekty specjalne, świetnie odwzorowuje książkę.
II. Fabuła
Jak już wspomniałem, akcja książki i obu części filmu jest dograna niemal z jubilerską dokładnością. W czasie filmu towarzysząca mi fanka Harry’ego Pottera nie raz po cichu do ucha zwracała mi uwagę, na to czy dana postać zrobiła coś w danym miejscu. Jest to pewna forma szacunku do ludzi, którzy spędzili czas na czytaniu powieści. Trzeba przyznać, iż David Yates jako reżyser HP sprawdził się po raz trzeci bardzo dobrze. Jego ekranizacje należą do moich ulubionych.
III. Brutalność
Nie jestem sadystą, ani fanem filmów typu gore, jednak jest to dość ważny element w fabule. Wkurza mnie, że wiele baśniowych historii jest na siłę kolorowana. Nie wyobrażam sobie żeby wojna, w której ginie masa ludzi i czarodziejów mogła być bezkrwawa. Pod tym względem ten film daje radę. Zdecydowanie Insygnia Śmierci to nie obraz dla małych dzieciaków. Lord Voldemort nie cacka się ze swoimi wrogami, a pojedynki nie kończą się jedynie na kilku strumieniach światła wydobywających się z różdżek.
Teraz może słów kilka o produkcji. Muzyka nie powaliła mnie szczególnie. W smutnych momentach – poruszająca, w podniosłych – patetyczna, w chwilach napięcia – groźna. Tak jak zawsze. Efekty specjalne, jak już wspomniałem, bardzo mi się podobały. Oglądając film proponuję zwrócić uwagę na takie sceny jak: płomień rzucony przez Crayble’a, walkę Harry’ego z Voldemortem oraz następstwa niszczenia horkruksów. Wszystko w 3D zrobiło na mnie dobre wrażenie.
Podsumowując. Nie oczekiwałem totalnie ambitnego kina, ani filmu, który wpłynie szczególnie na moje życie. Ale czegóż można się spodziewać. Toż to była już 7 (8) część. Film i tak zarobi miliony dolarów i pozostawi po sobie pewnego rodzaju sentyment. Po dziesięciu latach spotkań z bohaterami Hogwartu chyba ciężko będzie pomyśleć, że w przyszłym roku nie pojawi się nowa produkcja z nazwą Harry Potter w tytule. Insygnia Śmierci, jako całość są od wtorku na pewno jedną z moich ulubionych ekranizacji noweli J.K. Rowling.

Po seansie, zadowolony, spokojnie mogłem wrócić do domu (odpowiednio wcześniej odprowadzając towarzyszkę), oglądając po drodze plakaty oznajmujące, że premiera ostatniej części Harry’ego Pottera odbędzie się dopiero za 3 dni.


http://cinema-city.pl/img/hp7.2_poster.jpg

Reżyseria: David Yates
Scenariusz: Steve Kloves
Premiera: 15 lipca 2011 (Polska) 7 lipca 2011 (Świat)
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Gatunek: Fantasy, Przygodowy
Czas trwania: 146 minut
Główne role: Daniel Radcliffe, Rupert Grint, Emma Watson
Muzyka: Alexandre Desplat w oparciu o wcześniejsze kompozycje Johna Williamsa
Zdjęcia: Eduardo Serra
Scenografia: Stuart Craig, Stephanie McMillan
Kostiumy: Jany Temime
Montaż: Mark Day
Produkcja: David Heyman, David Barron, J. K. Rowling
Dystrybucja: Warner Bros.

Jakub Krasny


Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Komentarze:


 
16-07-2011, 00:06 | zunonom | Komentarzy w sumie: 1
Ciekawie opisane, ja dzisiaj byłem i mnie również film bardzo się podobał.



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie
poświęconej twórczości
Stephenie Meyer:
 
* * *
 
Zapraszamy
na nasze
 
* * *
 
Odwiedź koniecznie
naszą stronę główną
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy kupisz Przed świtem?

Oczywiście!!!
308  Głosów (57%)
Raczej tak
14  Głosów (2%)
Nie wiem
9  Głosów (1%)
Nie
8  Głosów (1%)
Mam zamiar ją wygrać w konkursie :)
33  Głosów (6%)
Aaaaaa!!!... KOCHAM EDWARDA CULLENA!!!
160  Głosów (30%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 56

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3455333
Dziś gości: 139
Ten miesiąc: 257
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 118