Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Soundtracki
04-08-2007, 00:09 | 5700 x przeczytano | Islam Gerej III
Nie wiem, czy wy też tak macie, że słysząc jakiś kawałek wyobrażacie sobie scenę, jaka by idealnie pasowała pod ten konkretny utwór. U mnie przeważnie wiąże się to z jakąś batalistyczną ruchawką. No cóż, mam na tym punkcie obsesję. Na sesjach do większości lokacji czy sytuacji wkręcam dobrze przemyślany podkład muzyczny. Prawie zawsze jest to jakiś soundtrack z mniej lub bardziej znanego filmu. Kiedy chcę opisać jakiś wycinek z frontu gdzieś na północy, to wcześniej grzebię w katalogu Terminator lub, jeśli potrzeba czegoś konkretniejszego, szukam np. w Królu Arturze. Melancholijne wspominki to pole do popisu dla Apollo 13 czy Wroga u bram. Przyznam, że pod Neuroshimę ciężko jest dobrać właściwą muzykę. Zupełnie nie znam się na jakiś punkach, metalach czy rockach (szczerze – nienawidzę takiej muzyki), więc ogranicza to moje pole do popisu jedynie do takich kompozytorów jak Hans Zimmer, John Williams czy Trevor Rabin. Po doświadczeniach z Dzikimi Polami, gdzie zawsze można było puścić coś z Ogniem i mieczem przyszedł czas na większy problem - stworzyć klimat Zasranych Stanów Zjednoczonych.
 
Waterworld (Wodny świat) - Escaping the Smokers
Czy miałeś choć raz ochotę zabrać swoich graczy na plażę? Albo nie, jeszcze dalej! Na morze, na ocean! Znudziło im się życie szarych szczurów lądowych, a widok rozgrzanego piasku przyprawia ich już o mdłości? Stary, teraz możesz się dopiero popisać, rzuć swoich milusińskich w jakąś solidna zadymę u wybrzeży Karaibów. Jeśli myślałeś, że szczyt burdy można osiągnąć w knajpie u Kulawego Cytruska w Portland, to jesteś w błędzie. Pozwól graczom pobawić się jakaś motorową zabaweczką z żaglem. Po co z żaglem? Bo ty jesteś złośliwy z natury, zaraz im spuścisz benzynę czy coś, a na plecach mają już naćpanych świrusów na skuterach wodnych. W ruch pójdą miotacze harpunów, bosaki, akwalungi i inne wodne ustrojstwa. Niech teraz zamiast piasku między zębami mają jakieś śmierdzące wodorosty i słoną wodę. A co, może myśleli, że ta sesja będzie polegać na odwiedzaniu okolicznych wysepek i degustacji drinków z parasolkami?!
 
Terminator 2 – motyw główny
Północ, front, wojna z Molochem – to wszystko staje się już przeznaczeniem twoich graczy. Ciągłe ataki, szturmy, rajdy, natarcia, desanty, szarże i kontruderzenia. Dookoła fruwają ołowiane pociski, rozrywają się granaty, wybuchają pociski artyleryjskie, rozpylany jest gaz i łatwopalna ciecz z mobilnych miotaczy ognia. Jednym słowem – rozpierducha. Są takie sesje, że nad skomplikowaną intrygę lepiej wynieść patetyczną opowieść o jakiejś bitwie, której stawką jest przegniła stodoła z resztkami oszczanego siana. Wmiksuj jakoś zręcznie w to wszystko graczy, każ im stanąć oko w oko z Niszczycielem, albo niech wraz z podobnymi sobie straceńcami ruszą prawie z gołymi rekami na batalion Kosiarzy. O ile jest fajniej porobić na sesji „trutututut”, „bum, bum”, „jeb, jeb” i „grr”, niźli myśleć jak przekonać tamtą starą babę, że jej synek jest szpiegiem NY, prawda?
 
Gladiator – The Battle
Lubisz krew? A trupi odór? A jatkę i rzeźnię? Sam się lecz; miłości się nie wybiera. Raz wciągnąłem (dosłownie) moich graczy na arenę, ale nie na jakieś kolisko w Detroit czy innym metropolis. Polowa arena koczowników finansowana przez lokalnego mafioso. Trybuny z wraków, zdezelowanych bryk i żelastwa, jakaś mównica i plac centralny – pełen nie wiedzących, co się dzieje, a raczej co się dopiero stanie, wieśniaków. Sprawiedliwość to moje motto MG, więc i moi gracze nie wiedzieli do końca o co biega. Jakiś pachołek wysypał na środku areny trochę złomu, łomy, piłę, kawałek szyny kolejowej i gazrurkę. No i zaczęło się. Na arenę wjechało tuzin motocyklistów z bronią białą i kuszami, po czym spiker oznajmił, że runda pierwsza nosi miano „Selekcji”. Jak sama nazwa wskazuje, liczbę uczestników zabawy zredukowaliśmy o dobre 80%, co korzystnie wpłynęło na motywację (oraz na morale) pozostałych. A dalej było już z górki. To znaczy z górki zrzucałem szczęśliwców do rowu pełnego wyłapanych mutków.
 
Enemy At The Gates (Wróg u bram) - A Snipers War oraz motyw przewodni
Zrujnowane po długotrwałych bombardowaniach miasto? Wszechobecna zgliszcza, leje po wybuchach, wraki świetnych kiedyś bryk i zwęglone trupy? No, Acapulco to to nie jest, ale wiesz, jakoś nauczyliśmy się żyć w tym popieprzonym świecie. Wiem, że jest ciężko, że połowa miasta w rękach gringo, a druga połowa płonie w ogniu. Nie mazgaj się, tylko bierz karabin (ciesz się, że jego poprzedni właściciel nie zgrywał bohatera i oddał ci go po dobroci, bo jeszcze pół wieku temu za takie coś dostałbyś 10 lat w Fox River) w łapska i wal do tych zasrańców, którzy śmieli splugawić twoje rodzinne miasto. Patrz, nie jesteś sam. Twoi kumple też są żądni pomsty. Wal do gnoi jak do kaczek, jak dowódca każe biec na cekaemy, to biegnij, jak postanowi przedzierać się przez to piekło, wykonaj bez gadania. Jedno ci tylko powiem jeszcze, lepiej żebyś zarobił kulkę od tych fagasów po drugiej stronie barykady niż żeby cię mięli pochlastać twoi za nie wykonanie rozkazu. Lokalna Brygada Obywatelska to twój drugi dom. Co, matki też byś nie słuchał?!
 
Robocop – motyw przewodni
Lubisz Stalową Policję? Właśnie, ja też nie. Zbieramy więc chłopaków, by spuścić im solidne lanie. Mamy już dwudziestu chłopa, każdy ze spluwą, czasem nawet jakimś większym gnatem, także powinniśmy ich wdeptać w ziemię. Sam się puknij w czerep! OK, przesadziłem tym razem. Gracze nie złapali haczyka i nie zgodzili się popełniać zbiorowego samobójstwa. Może co najwyżej nie wszyscy. Więc jeśli masz sadystyczne zapędy i lubisz gnębić (oraz karać za głupotę) swoich podopiecznych, to mroczne urbanistyczne lokacje, pełne paskudnych zbirów dopełni ten kawałek.
 
Attack Of The Clones (Atak klonów) - Love Pledge and the Arena
Taki motyw: wiejesz z ukochaną przez zniszczoną w drobny mak halę montażową. Przed wami już upragnione drzwi, za którymi na pewno stoi wasz jeep. Jeśli jednak oboje skoczycie do środka i dopiero wtedy zaczniecie się zastanawiać, gdzie jebnęliście kluczyki, wtedy będzie gorąco. Otóż macie rzetelny ogon, banda dzikich mutków już skanuje tyłek twojej panny, a ciebie widzą zapewne na półmisku z warzywami. Raz się żyje! Żegnasz swoją laskę, odwracasz się, wyciągasz znalezioną wcześniej katanę i… Niech się dzieje co chce!
 
Rambo 2 – motyw główny
Pamiętaj, że 10% powierzchni ZSA to las i to nie szkółka leśna, tylko najprawdziwsza dżungla. Może się tak zdążyć, że niczym króliczek zostaniesz zapędzony w te dzikie ostępy mając za plecami myśliwych. Magazynek twojej spluwy mieści tylko osiem kul (z czego ty masz tylko dwie), a na honorowy pojedynek nie masz co liczyć. Wtedy pozostaje ci tylko odwrócić role (jakież to banalnie proste) i ze zwierzyny stać się łowcą. Zabaw się! Porób jakieś pułapki, wilcze doły, spadające belki, kuszę ukrytą w krzakach i może dół pełen węży czy wiadro nafty na jakiejś chwiejnej gałęzi. Cała noc przed tobą, musisz jakoś zabić czas.
 
Tears of the Sun (Łzy słońca) - The Journey
Kontynuujemy wątek zielonej ostoi przyrody. Nie można zapominać o rdzennej ludności Neodżungli. Gracze dreptają przez te bagniska, trafiają na jakąś osadę i wtedy co? Chlebem i solą nie częstują, więc znów będzie trzeba się wprosić siłą. Granacik na placyk, krótka seria w tłum i już z bagnetami do środka. Tylko nie przesadzajcie. Ja rozumiem, eksterminacja, ale w końcu w 2049 podpisali w NY konwencję brooklyńską. Skoro czarnych uważają od tamtej pory za ludzi, to może i tym dzikusom tez należy się coś od życia. I nie koniecznie musi to być nóż w bebechach.
 
Letters From Iwo Jima (Listy z Iwo Jimy) – motyw główny
Uspokójmy trochę atmosferę. Wyciszmy się, bracia. Nastał teraz czas refleksji. Przyćpajmy tornado i zanurzmy się w otchłani wspomnień. Zapomnijmy o otaczającym na chaosie i myślami wróćmy do dni spokoju i radości. All you need is love! Pamiętasz, co to uczucia, harmonia, przyjaźń? Warto dać graczom chwilę odpoczynku, czas kiedy mogą zetrzeć z maski swojego wozu wnętrzności kumpla czy poczytać znalezioną wczoraj korespondencję z 2020.
 
Blackhawk Down (Helikopter w ogniu) - Leave no man behind
Ktoś został na tyłach wroga, kumple w oblężeniu czekają na ratunek, akcja dywersyjna zakończyła się demaskacją? Stary, nie czekaj na pozwolenie, ładuj sprzęt i amunicje na pakę i wracaj po swoich ziomków. Kumpel może zginać, może go kurna rozerwać na pierdyliard kawałków ale ciało musi wrócić do swoich.  Będzie ciężko ale możesz to dla niego zrobić, postaw się na jego miejscu. Chciałbyś siedzieć w jakimś cuchnącym okopie bez nadziei na ratunek? Gracze muszą poczuć więź między sobą. Nie chodzi o to żeby miłowali się bliźnią miłością ale takie minimum, kapujesz? Typek wpadł w tarapaty to razem staracie się mu pomóc, w bitwie skończył mu się ołów, dzielisz się swoim…i tak dalej. I choćbyście mięli wszyscy polec w czasie ratowania jednego to trzeba spróbować. Pamiętaj! Nikogo nie zostawiamy na polu walki!
 
Redakcja: Hendley

Informacje dodatkowe:
 

 


 
07-07-2009, 13:52 | Wieniawa | Komentarzy w sumie: 1
Slówko do autra tekstu, nie znajac sie na "... jakichś punkach, metalach czy rockach" nie powinieneś brać się za pisanie "felietonów" o muzyce do takich systemow ja N. Sorry, ale Stany, a w szczegolności "takie" Stany, to kraj ktory nie ma kolebki muzycznej pokroju p. Zimmera i tylko (choć nie wylącznie) muzyka ktorej "nienawidzisz" oddaje najlepiej klimat zdegenerowanego społeczeństwa Dixy. Puść kiedyś dróżynie gdy będzie w Vegas, kawałek Offspringu (wiem, że to cover AC/DC) "Sin City" a zrozumiesz o co mi chodzi. ;-)


 
30-08-2007, 02:11 | Andrei Yergov | Komentarzy w sumie: 11
Przeczytałem całość i mam drgawki.
Śmiałem się raz - przy "mam sadystyczne zapędy" Masz, zgoda. Równie dobrze mogłeś przetłumaczyć tytuły i byłoby z bańki.
No ale brzydko byłoby narzekać, samemu nie mając nic do powiedzenia. Islam Gierej #3, zmotywowałeś mnie, napiszę tekst o muzyce.


 
09-08-2007, 03:37 | Kuszak | Komentarzy w sumie: 9
Moim zdaniem to udany tekst. Przykładowo ja nie musiałem oglądać przecież wszystkich filmów na świecie i za pokazanie mi konkretnych utworów w konkretnych sytuacjach wiem już mniej więcej czego mam szukać do zaplanowanej przygody. Więc nie widzę sensu wytykania że to nic odkrywczego. Tekst napisany jest luźnym stylem, jak dla mnie jest spoko. Nie ma suchych faktów a autor przedstawia swoje poglądy. Za co sie oburzać? Nie mam pojęcia. Ogólnie fajny artykuł. Nie boski ale fajny.


 
07-08-2007, 15:02 | Islam Gerej III | Komentarzy w sumie: 111
Miło mi,...pisałem to "po swojemu" szczególnie (szczerze prawie wcale) nie przejmując się gustami odbiorców. Albo inaczej: tak bym ja jako odbiorca był najbardziej zadowolony i usatysfakcjonowany. Złe? Tym lepiej, na drugi raz będę wiedział w co celować...

"eave no man behind, kiedy ktoś został z tyłu? Genialne. Gdyby nie ten tekst napewno nikt by się nie zorientował."

Uwierz lub nie, ale jego polskie znaczenie sprawdziłem sobie dopiero przy pisaniu tego textu...(nie wiem, pogratuluj mi znajomości języków czy coś w tym stylu w tym momencie)
Naszkicowałem obraz jaki najczęściej przedstawiam przy tym kawałku.


 
07-08-2007, 09:46 | Craven | Komentarzy w sumie: 1722
Uee. Nie tyle chaos co nijakość. Ani jest to poradnik jak prowadzić z muzyką, ani jest to rzetelny spis muzyki pod ns. Jest to losowy zbiór motywów wraz z rozbudowanym stylizowanym opisem.

Waterworld na plaży, leave no man behind, kiedy ktoś został z tyłu? Genialne. Gdyby nie ten tekst napewno nikt by się nie zorientował.

Jako osoba która od dekady prowadzi z muzyką i od kilku lat preleguje na konwentach na ten temat, powiem tylko, że tekst jest do kitu.

Pomijam, że tekst jest niechlujnie napisany "wiąże się to z jakąś batalistyczną ruchawką. No cóż, mam na tym punkcie obsesję."

"kiedy chcę opisać jakiś wycinek z frontu gdzieś na północy, to wcześniej grzebię w katalogu"

"Zupełnie nie znam się na jakiś punkach, metalach czy rockach"


 
06-08-2007, 20:10 | Hendley | Komentarzy w sumie: 266
OK, wyraziłem się nieprecyzyjnie, "chaotyczny" to złe słowo. Po prostu kiedy zobaczyłem, że to artykuł o muzyce na sesje, to oczekiwałem czegoś innego. Może odrobinę większego wyrafinowania jak to zwykle jest w przypadku felietonów, nie zaś luzackiego i nieskrępowanego języka Neuroshimy. Ale to, że moje oczekiwania różnią się od rzeczywistości, nie znaczy, że tekst jest zły.


 
05-08-2007, 23:26 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Tekst jest o tyle niezły, że podaje konkretne kawałki z w miarę konkretnymi scenami. Łatwiej polować na fajną muzykę pod sesję, kiedy się ma konkretne zestawienie utworów. Inna sprawa, że niektóre scenki zaproponowane przez Islama są bardzo hermetyczne i zdarzają się raz na bardzo długi czas (vide ta pod kawałek z "Ataku klonów"). Poza tym może warto rozwinąć temat, bo przecież pod wojenną zawieruchę pasuje nie jeden utwór, a stosowanie w kółko tego samego będzie strasznie monotonne.

"Szczerze mówiąc sam tekst uważam za nieco chaotyczny."

Hmm skoro redaktor uważa tekst za chaotyczny to chyba powinien odesłać go z uwagami autorowi, do przerobienia?


 
04-08-2007, 00:22 | Hendley | Komentarzy w sumie: 266
Szczerze mówiąc sam tekst uważam za nieco chaotyczny. Czytelnik spodziewa się (chyba) obiektywnej oceny poszczególnych utworów i przedstawienia możliwie szerokiego wachlarza zastosowań podczas gry, podczas gdy dostajemy tekst stylizowany na NS, który daje o utworach raczej mgliste pojęcie. Niektóre opisy są oczywiście bardzo wymowne, ale równocześnie zarysowane scenki są trochę jakby na wyrost.
Mimo wszystko uważam tekst za wartościowy - z pewnością każdy MG, który korzysta z muzyki podczas sesji mógłby coś takiego napisać. Niepoukładane dyskusje o muzyce z forów mogłyby przybrać przyjaźniejsze oblicze ;-)


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.