Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Zbrojownia Starego Świata - recenzja
01-05-2006, 14:59 | 5440 x przeczytano | Hipiss
Kolejna spóźniona recenzja. Mam nadzieję, że ostatnia. Dziś na talerzu Zbrojownia Starego Świata, kolejny dodatek do naszego ukochanego systemu. Jak się prezentuje? Ano, ładnie. Na twardej okładce widzimy postawnego pana z wielkim mieczem na ramieniu. Wygląda całkiem nieźle, o dziwo nie miałem skojarzeń z mangą (miecz większy od jego właściciela). Jedna, bardzo ważna sprawa – mój egzemplarz jest chyba chory, bo w przeciwieństwie do Bestiariusza, czy nawet podręcznika głównego, okładka nie wygina się tak bardzo! Prawie wcale!
Wszystko wydrukowano na ładnym papierze. Wysoka jakość to zdecydowany plus tego dodatku. Brak literówek i innych błędów pozwala na szybkie przeczytanie książki. Obrazki ładne, choć i mnie zaczynają już denerwować wszechobecne czaszki.
Co nas czeka w środku? Pierwszy rozdział dotyczy pieniędzy i handlu. Poznamy więc dobrze system monetarny krain Starego Świata. Każda moneta zostaje opisana i zaprezentowana ładną ilustracją. Dalej, w tym samym rozdziale, pojawiają się informacje o rodach kupieckich i szlakach handlowych, które dodatkowo zostały wyrysowane na mapie. Niestety, jest ona dość mała, jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się wiemy już wszystko. Sam koniec pierwszego rozdziału to rzeczy, które warto wiedzieć o podatkach. Najbardziej przypadły mi do gustu pouszne, nakładane na elfy i podatek okienny.
Rozdział drugi – opancerzenie. Znajdziemy tu opis wszystkich wykorzystywanych zbroi w Starym Świecie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Zostajemy również uraczeni informacjami o ozdabianiu pancerzy herbami i inskrypcjami, co jest miłym smaczkiem. Na sam koniec dostajemy opcjonalną zasadę dotyczącą uszkodzeń zbroi. Nie wszystko jest niezniszczalne, prawda?
Następna część dodatku mówi o uzbrojeniu. Cóż, nie spodziewajcie się tu niczego nadzwyczajnego ani odkrywczego (prócz zasad pojedynków rycerskich). Jestem przekonany, że to, co w tym rozdziale przeczytacie, dawno już wiedzieliście.  Mamy więc opisy broni białej, strzeleckiej i machin wojennych, których chyba i tak nikt z nas nie wykorzystuje?
Rozdział piąty i szósty dotyczy praktycznie wszystkiego, co nasz bohater może zabrać ze sobą w podróż, w co może się ubrać, na czym w końcu może sobie pobrzdąkać w karczmie. Znajdziecie tu wszystkie pierdołki, które się przydają w codziennym życiu. Dalej zostają opisane przeróżne mikstury i trucizny – mamy do dyspozycji całkiem spory asortyment. Dochodzi wszystko to, co fanatycy noszą przy sobie, czyli przybory religijne, a także różne protezy, gdy naszym śmiałkom urwie się kończyna.
Część siódma opowiada o zwierzętach i transporcie. Prócz typowych kotów, psów, czy wierzchowców, możemy sprawić sobie małpę (serio!). Jeśli nasi podróżnicy nie mają własnego konia, mogą skorzystać z opisanych usług transportowych.
Kolejny rozdział dotyczy własności i kupiectwa. Jeśli bohaterowie marzą o zapuszczeniu korzeni, ta część jest dla nich. Podane są tu cenniki wynajmów i kupna nieruchomości. Wszystko oczywiście zależy od wielkości ziemi, domu i okolicy. Dalej poczytamy o rodzajach działalności gospodarczej – zostają tu opisane zawody wykonywane w Starym Świecie – nie są tak opłacalne, jak szukanie przygód na szlaku, ale zdecydowanie bezpieczniejsze.
Dalej możemy przeczytać o najemnych pracownikach. Od zwykłych pomocników po specjalistów wraz z ich cechami, umiejętnościami i, oczywiście, odpowiednimi cenami za usługi.
Wszystko zamyka rozdział o skarbach. Cóż, poczytamy więc o rzadkich, niezwykłych monetach czy klejnotach. Dowiemy się również, jak wyglądają cenowo dzieła sztuki. Nie spodziewajcie się stert magicznych mieczy i złota.
 
Przyszła pora na ocenę. Ja, osobiście, poczułem się odrobinę zawiedziony. Od Zbrojowni Starego Świata zalatuje zarabianymi pieniążkami i czasem wydaje mi się, że to był jedyny cel jej wydania. Treści rewolucyjnych, ciekawych, miodnych jest faktycznie niewiele. Te, które tu są, naprawdę się przydają, ale jest ich za mało! Reszta wydaje się być zbędna, zwłaszcza opisy broni, czy pancerzy zdają się robić z nas głupków. Obeznany ze światem Mistrz Gry, stary wyjadacz, nie znajdzie tu zbyt wiele dla siebie – prawdopodobnie bardziej opłaci mu się samodzielnie wszystko wymyślić.
Reszta, wszyscy ci, którzy niedawno zaczęli przygodę z Warhammerem, będzie pewnie zadowolona. Dla nich Zbrojownia okaże się zbiorem wielu przydatnych zasad i informacji. Dlatego właśnie im polecam ten dodatek.

Informacje dodatkowe:
 

 


 
15-05-2006, 16:59 | Xeel | Komentarzy w sumie: 16
Jako, powiedzmy, kompendium "Zbrojownia" jest całkiem solidna, wszystkie podstawy mamy w jednym miejscu, no ale w sumie jakby wyciągnięto te najlepsze kawałki to możnaby je było wpleść do podr. podstawowego, kosztował wtedy trochę więcej, ale dla MG/gracza na pewno opłacałoby się to bardziej niż wydanie tych 60 dych na częściowo odgrzewany obiadek ;) Kupić w zasadzie warto, można odkładać po 2 zł dziennie i się za miesiąc uzbiera ;P


 
07-05-2006, 19:43 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
To znaczy, że pewnie zawsze odgrywsz kobietę :P


 
07-05-2006, 18:43 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
No cóż. Zawsze lubiłem tego typu dodatki. Uwielbiam fragmenty sesji na których można zrobić sobie fajne zakupy :D


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.