Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
OiM - raport z bitwy #1
06-09-2010, 09:19 | 6142 x przeczytano | machu
Dyariusz krwawej rzeźby podjazdu pułkownika Humanieckiego z tureckimi watahami.

Hetman Sobieski, dla nas żołnierzy niebożątek, ojciec dobry i sprawiedliwy, rozkazał podejść cichcem pod maszerujące na Lwów wojska tureckie i wybadać ich siłę. Takoż rozkaz był wywiedzieć się, gdzie pole jakoweś zdatne na wojska narychtowanie. A i za spyżą się oglądać w kraju wojną wyniszczonym. Główny ordynek był coby wioskę, Wierzchrachanie wybadać, jak i lasy przy niej, a specjalnie dzwonnicę za wsią, z której widok hen na multańską stronę.
Pułkownik Humaniecki z pomocą rotmistrza Piegłasiewicza prowadził pod komendą sześć chorągwi litewskiej jazdy na kozacką modę sposobioną, w drzewka i kałkany zasobną. Do okrycia ogniem szły im w sukurs cztery kompanie dragoników. Wojska te pułkownik narychtował w trzy skwadrony jazdy, w pierwszych szeregach mający weteranów z rohatynami i kałkanami i dwa skwadrony dragonów, jeden z weteranów wojen szwedzkich złożony w strzelaniu salwą wyuczony.
Gdy wyjrzały zza lasów chałupy wierzchrachańskie uwidziało się, że jeden skwadron jazdy i skwadron dragonów w tyle ostały i na pole wierzchrachańskie z opóźnieniem nadjedzie. Przez takich synów bitwę nie w pełni sił poczęliśmy.



Pułkownik Humaniecki stanął na lewym skrzydle z jazdą kozacką, która w szyku rozproszonym następowała i dragonami. Przed nimi las, który należało przepatrzyć.



Naprzeciw stanęły ćma dwie jednostki sipahów, dobrze okryte, a między nimi ćma lekkiej jazdy. Serce w nas zamarło, bo oto dwa razy liczniejsze wojska przeciw nam szły.



Na prawym naszym skrzydle rotmistrz Piegłasiewicz jeno z jednym skwadronem jazdy przeciw fanatycznym Deli postępował.



Prawe skrzydło polskie, wieś i dzwonnica, które trzeba było wybadać.



Rotmistrz Piegłasiewicz pierwszy z brawurą ruszył na Delich. Sprawnie zwarł szyki w czasie szarży, co nie udało się przeciwnikowi.



Nagle na jego boku pojawił się oddział tureckiej piechoty, chwała Bogu nieliczny. Martolosi siedzieli w zasadzce, ukryci w zbożu.



Na naszym lewym skrzydle starli się kozacy i sipahowie. Dragoni zajęli las, zsiedli z koni i przyjęli pozycje obronną.



Pułkownik Humaniecki ze skwadronem jazdy uderza na oddział sipahów. W pierwszym starciu ponosi duże straty od kopii tureckich, w które uzbrojony jest pierwszy szereg Turków.



Straty powodują, że musi się cofnąć, ale oddział stoi dalej w ordynku.



Osamotnieni dragoni przyjmują pozycje obronne pod osłoną lasu.



Na prawym skrzydle starcie Deli i jazdy rotmistrza Piegłasiewicza nierostrzygnięte. Pierwsze uderzenie Deli zadaje spore straty długimi kopiami. Odziały przeciwników są odrzucane i na nowo, kilkakrotnie szarżują. Ostrzał martolosów z dalekosiężnej broni gwintowanej nie zadaje strat Polakom.



Po strzaskaniu kopii Deli nie mieli już takiej siły uderzenia. Cofali się, ale dzięki fanatycznej odwadze utrzymali zwartość oddziału.



Na prawym skrzydle sytuacja zaczęła być coraz groźniejsza. Oddział jazdy ucieka. Dragoni ostrzeliwują się wzajemnie z lekką jazdą, ale bez większych rezultatów. Drugi oddział sipahów wychodzi na skrzydło dragonów.



Dopiero teraz w drugiej połowie walk pojawia się pierwszy z dwóch opóźnionych oddziałów. Maszeruje w kolumnie na wprost przechodzących trzęsawisko sipahów.



Na prawym skrzydle przetrzebiony oddział Deli ciągle się cofa. Jazda rotmistrza Piegłasiewicza następuje z Bożą pomocą na niewiernych. Martolosi podchodzą bliżej, ale Pan Bóg kule nosi i ochrania obrońców wiary katolickiej.



Na lewym skrzydle Bóg nie pobłogosławił. Na ledwo, co uszykowany oddział jazdy, który przybył na pole walki spada szarża Turków. Osamotniony pułkownik Humaniecki zdąża do swoich ludzi.



Matko Boska i wszyscy Święci! Deli na prawym skrzydle pokonali oddział rotmistrza Piegłasiewicza. Jego ludzie zbieżali z pola, a on sam dołączył do przybyłego dopiero oddziału dragonów. Ci sprawnie się spieszyli i rozstrzelali resztki Deli idące w sukurs niewiernym.



Na lewym skrzydle dwa oddziały sipahów doszły do strefy rozstawienia jednostek polskich. Lekka jazda turecka ciągle ostrzeliwuje się z dragonami. Dowódca turecki jest za daleko, aby zmienić im rozkaz.



Ostatnie rozkazy pułkownika Humanieckiego. Dragonia robi zwrot i ostrzeliwuje szykujących się do szarży sipahów. Salwa zatrzymuje i dezorganizuje Turków. Ten manewr ratuje od pogromu drugą jednostkę dragonii. Pod osłoną nocy dragonii z niewielkimi stratami wycofują się do sił głównych.


Wynik bitwy 8 do 4 dla Turków. Polacy mieli większe straty, choć Turków również sporo poległo. Polacy nie doszli też do dzwonnicy, a przeciwnik sprawdził wszystkie trzy punkty szczególne scenariusza „Walka podjazdów”. Daje to taktyczne zwycięstwo Turków.

Początkowe porównanie sił 17 do 12 dla Polaków dało 5 punktów na efekty specjalne stronie Tureckiej. Na wynik bitwy zaważyło wylosowanie dwa razy opóźnienia. Na polu bitwy stanęły tylko trzy z pięciu jednostek polskich przeciw pięciu tureckim. Pozostałe dwie jednostki pojawiły się za późno, żeby wpłynąć na przebieg bitwy.
Błędem polskiego dowódcy było wystawienie niewielkich jednostek jazdy, po sześć podstawek. Następnym razem wystawię dwie, zamiast trzech jednostki jazdy. Wtedy, wraz z dowódcą będzie to dziesięć podstawek. Front na pięć podstawek powinien dać dużą przewagę w walce. Sipahowie i Deli walczyli szerszym frontem i zadawali więcej obrażeń, zwłaszcza w pierwszym starciu, gdy używali kopii tureckich. Po kilku turach walki ta przewaga dwóch kostek powodowała dużo większe straty u jednostek polskich. Sipahowie i jazda kozacka mają podobną skuteczność w walce. Turcy zwyciężyli dzięki liczebności jednostek.

Warto dołączać dowódców do jednostek. Jednostka przyjmuje najwyższe morale formacji wchodzących w ich skład. Morale na siedem pozwalało zdawać większość testów i nawet po przegranej walce oddział wycofywał się w ordynku.
Niepotrzebnie mieszałem chorągwie kozackie z rohatynami, kałkanami, wyższym morale i wyszkoleniu z tymi bez tych dodatków. Powodowało to trudność w ściąganiu strat i rzutach na trafienie i obrażenia przeciwnika. Chciałem, żeby pierwszą linię każdego oddziału jazdy kozackiej stanowili lepiej wyposażeni i wyszkoleni żołnierze, ale to tylko spowalnia grę, a nie daje spodziewanego efektu. Jak już pisałem, będę wystawiał dwie zamiast trzech jednostek jazdy, każda jednakowo wyposażona i wyszkolona.

Scenariusze do rozgrywania podjazdu są bardzo ciekawe. My graliśmy walkę podjazdów. Niby nic szczególnego, ale same efekty dodatkowe spowodowały, że silniejszy początkowo gracz rozpoczynał i przez połowę gry, prowadził walkę jako słabszy. Poza dwoma opóźnieniami pozostałymi efektami były: panika (oddział zebrał się od razu), nieoczekiwane posiłki (nie był wykorzystany, bo Turcy dopiero w ostatniej turze stracili oddział) i wybór terenu (postawienie trzęsawiska między wsią i lasem utrudniło tylko Turkom manewry jazdą).

Obliczanie wyniku bitwy zajęło dwie minuty. Cała rozgrywka półtorej godziny, a przygotowanie około pół godziny. W sumie siedzieliśmy przy stołach dwie i pół godziny, łącznie z obgadywaniem potyczki. Na czas rozgrywki wpłynęła na pewno niedokładna znajomość zasad i robienie zdjęć po każdej turze. Niestety baterie w aparacie padły i zdjęcia były robione telefonem, więc mają fatalną jakość, za co przepraszam.
Metoda „krakowska” naklejania pojedynczych figurek na taśmie magnetycznej wspaniale spisuje się przy oznaczaniu strat oddziałów. Po prostu ściąga się z podstawki tyle figurek ile punktów siły utraciła jednostka. Wtedy po prostu widać ubytek liczby żołnierzy.

Muszę pochwalić modele budynków firmy „Wargamer”. Świetnie się prezentują na makiecie, zwłaszcza na macie GW. Oczywiście można też samemu coś zbudować. Np. widoczne na makiecie lasy, staw, czy banalne w wykonaniu pola zboża (pocięta wycieraczka do butów).

Zapraszam wszystkich do sklepu Valkiria na ulicy Sokołowskiego 6 w Krakowie, gdzie można pograć w OiM na dużych stołach z gotowymi makietami. Można rozgrywać bitwy na połączonych czterech stołach i dwóch matach 240cm na 180cm. Na stronie www.valkiria.net pojawiają się informacje o terminach spotkań graczy w OiM. Najczęściej są to środy, kiedy rozgrywana jest bitwa pokazowa i można na miejscu pomalować figurki korzystając z „dyżurnych” farbek, pędzli, podkładu w spreju, klejów i trawki modelarskiej.
Na koniec chciałbym podziękować Revenantowi, z którym gra się szybko, przyjemnie i bez napinek. Oraz oczywiście pogratulować zwycięstwa. Pałam żądzą rewanżu.

Autor: Piotr "machu" Machlowski
Redakcja: Jan "Johny" Lelito

Informacje dodatkowe:
 

 


 
06-09-2010, 09:39 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
Bardzo fajny raport. Gratuluję!


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.